Jak co roku redakcyjnie podsumowujemy te dźwięki, które do nas najbardziej przemówiły we właśnie odchodzącym roku. I podobnie jak już od lat, jest w nich wiele folku ale też klimaty zupełnie niefolkowe. I, jak co roku, wiele nutek nam umknęło, wszak nie da się posłuchać wszystkiego. Ale to, co usłyszałem i posłuchałem dogłębnie i z przyjemnością przezentuję alfabetycznie poniżej. Zaczynamy od długograjów a następnie przechodzimy do nagrań singlowych.
Część pierwsza. Płyty i EPki.
Æxylium Myth of Mankind, Włochy
To nie jest może nuta bardzo odkrywcza ale ma swój urok nowej fali folkmetalowego brzmienia. Z pazurem ale i włoską melodyjnością. Ci pochodzący z Lombardii folkmetalowcy przekonali mnie nowym albumem.
Chrust Przed Zmierzchem, Polska
Mnogość zakamarków dźwiękowych i nieoczywistych połączeń folkowo - psychodeliczno - jazzowo - rockowych jest tu tak niesamowita, że ten album najlepiej określić jako chrust-muzykę. Genialne w swej zawiłości!
Czart Czarty Polskie, Polska
To bardzo ciekawy i twórczy przykład sensownego wykorzystania AI do zaprezentowania tego, co się w głowach urodziło. Dobra robota!
Dalriada Magveto, Węgry
Bez zmian tam gdzie nie trzeba nic zmieniać bo od lat jest dobrze. I za to cenię Dalriadę!
Fabula Rasa Tome II: The Beyond, Niemcy
Połączenie starego dobrego Iron Maiden z piracko-celtyckim folkmetalem i niemieckim sznytem. Drugi długograj dueseldorczyków jest solidnym i sprawdzonym brzmieniem sprawdzającym się na klubowych gigach.
Ferosity De-Evolution, Polska
Kawał dobrej, rodzimej (i warszawskiej), dopracowanej, death metalowej nuty.
Hajda Banda Niepraudzivaya, Polska/Białoruś
Tradycyjnie, rubasznie, zaczepnie, nostalgicznie, tanecznie. Zacnie!
Hate Bellum Regiis, Polska
Legenda warszawskiej (i nie tylko) sceny black/death, śledzę ich dokonania od lat i cieszy mnie, że coraz głębiej sięgają do szeroko rozumianej Słowiańszczyzny. Album technicznie doskonały i dający do myślenia.
Ildaruni Divinum Sanguinem, Armenia
Drugi album ormiańskich symfonicznych pagan/bleczurów to moim zdaniem, jedna z najlepszych płyt metalowych 2025 roku. Kapelę odkryłem jakiś czas przy okazji przygotowania audycji poświęconej metalowym brzmieniom z Kaukazu i okolic - i było to bardzo przyjemne odkrycie.
Die Krupps Will nicht- MUSS! (EP), Niemcy
Krótciutko ale treściwie - to co by się nie zmieściło na długograju poszło (z koleżeńsko zapodanymi remixami) na EPkę dostępną na gigach. I w punkt, bo słucha się jednym tchem i "mordę cieszy" ;)
Lacrimosa Lament, Szwajcaria/Finlandia
Czy Lacrimosa jeszcze może czymś zaskoczyć? I tak, i nie. Ale ten album ma co najmniej kilka smaczków ;)
Lukasyno Lunatyk, Polska
Choć nie słucham hip-hopu na co dzień, doceniam tu bardzo pomysł, dykcję i łączenie tradycji z tym co dzisiejsze. Bez owijania w bawełnę.
Madis Reflecte, Polska
To miał być album inny, niż dotychczasowe. I taki jest. Zaskoczenie bardzo miłe. I pełne. Szacon!
Oreada Jesteśmy tu tylko na chwilę, Polska
Z każdym kolejnym przesłuchaniem coraz bardziej polubiłem tę płytę. Piękny głos, dobre teksty, nieoczywiste nawiązania do folku. Zacne!
Patriarkh Prorok Ilja, Polska
Przede wszystkim pomysł ale i wykonanie + wyjaśnione kwestie pozamuzyczne (bez wnikania w szczegóły z mej strony).
Sarakina Suspended in the Mist, Polska/Bułgaria
Mistrzowsko zagrana nuta bułgarskiej diaspory w Grecji. To nie tylko muzyka, to wspaniała, geograficzna podróż po w sumie mało znanych klimatach - a wartych poznania.
Ece Seçkin Spektrum, Turcja
Z jednej strony trochę misz-masz, z drugiej taka właśnie jest Ece. Zatem trafia na tę listę.
SemaforCe Feraina, Polska
Namówiony przez kumpla na gruntowne odświeżenie staaaaarych klimatów i zrobienie ich jeszcze raz po dzisiejszemu uważam, że warto było. Podobnie jak wydaną oficjalnie 31.12.2025 "Mozaikę".
Signal To Noise Ratio Poszycie, Polska
Cztery mistyczne kawałki przez świat wyciszenia, przyrody, elektroniki, etno-jazzu i rodzimego krautrocka. Jeden z najlepszych longów SNR!
Simona de Rosa and Confusion Project Feathers, Włochy/Polska
Tu pragnę podziękować redaktorowi naczelnemu Radia Praga za zapoznanie mnie z tym krążkiem. Świetna fuzja światów, nie tylko muzycznych!
Skyforger, Teikas, Łotwa
Tym razem więcej metalowo niż folkowo ale z ludowym przytupem i, podobnie jak Dalriady (choć inaczej dźwiękowo) - to co jest dobre i sprawdzone nie wymaga zmian.
Tołhaje San.Historie pisane rzeką, Polska
Piękne. Po prostu piękne!
Część II. Single.
Było ich wydanych w 2025 dużo a wręcz bardzo dużo. Dlatego też zdecydowałem się zapodać te, do których realnie wracałem najczęściej. Są to głównie klimaty szeroko rozumianego turbofolku (manele, czałga itp) ale nie tylko. Bez zbędnych słów dlaczego akurat te.
Adi de la Valcea Ieri tatic, astazi bunic, Rumunia
Nancy Ajram Ya Albo, Liban
Carmen de la Salciua Ca pe un ceas m-ai repat, Rumunia
Czarny Bez Noc w lesie (Makabreska), Polska
Death By Love Strong Inside, Polska/USA
Florin Peste & Andrada Barsauan N-are nimenea frumoaseta ta, Rumunia
Georgiana Lobont & Mihai Priescu Mire si mireasa, Rumunia
Gran Diablo Nuestro Mundo, Panama
Shpat Kasapi N'dahem Sot, Albania
Lukasyno & Monika Brodek Promienie, Polska
Mira Zhivotat E Sladak, Bułgaria
Nicolae Guta si Susanu Ca capul sus, Rumunia
Rayna Мъжко чедо, Bułgaria
Robiyaxon Havas Family Musical Group Yak handa kun ey gul, Uzbekistan
Sorina Ceugea Band & Galin Iova Ma uit pe tavan, Rumunia
Sw@da X Niczos Čyrvone Nebo, Polska
Haifa Wehbe Ehna El Shella, Liban
Tugba Yurt Bu Son Olacak, Turcja
Zeboyi Jahon Sev, Uzbekistan
Do Siego Roku!
Jak co roku w listopadzie wspominamy tych muzyków etno-folkowych, którzy odeszli zasilając Międzynarodową Etno-Folkową Orkiestrę Zaświatów. Jak i co roku ta lista niestety powiększyła się o kolejne znakomite nazwiska...