Do zespołu powracają Marcin Grulkowski i Jacek Andrzejewski, tworzący jego pierwszy skład.
Marcin od początku, czyli od 2003 roku grał na gitarze, aby około roku 2006 zamienić ją na low whistle. Potem jego fascynacja muzyką irlandzką zdawała się wygasać. Powrócił do grania metalu, którego miłośnikiem był przed powstaniem GreenWood. Jednak to co przestaje się podobać, zaczyna być atrakcyjne ponownie. Flet i whistle w międzyczasie zagospodarowała Ewelina Grygier więc Marcin powrócił do gitary.
Podobna historia dotyczy Jacka, który zarzucił współpracę z zespołem z powodu zarobkowego wyjazdu do Irlandii. Po dwóch latach powrócił i stwierdził, że muzykowanie nadal jest jego pasją.
Tak o zmianach w składzie mówi Marek Piguła:
"Parę tygodni temu nad kuflem piwa uzgodniliśmy, że chłopaki wracają do składu. Śpiew na 3 głosy, unisono fletu, skrzypiec i akordeonu plus akompaniament na gitarze, bouzouki i basie oraz rytm bodhranu i cajona. Myślę, że nasze brzmienie może teraz wgnieść w ziemię."
Daj Ognia z sentymentem spogląda w przeszłość, której nie było. Jarzmo z niepokojem czeka na przyszłość, która już jest. Krakowskie grupy łączy zamiłowanie do akustycznych sprzęgów, rave’ów na dechach i nieokrzesanych brzmień.
Wystartowała 23 edycja internetowego plebiscytu „Wirtu@lne Gęśle” na folkową płytę roku. Tak jak poprzednio i tym razem fani wybiorą najlepszą folkową płytę, która ukazała się w Polsce w minionym roku i najlepszą ich zdaniem okładkę.